Strona główna Farby Malowanie ściany po zalaniu: żółte plamy przebiją przez każdą farbę

Malowanie ściany po zalaniu: żółte plamy przebiją przez każdą farbę

130
Malowanie ściany po zalaniu: żółte plamy przebiją przez każdą farbę

Żółte albo brązowe plamy przebijające przez świeżą farbę po zalaniu to nie brud, tylko sole i związki wypłukane z muru oraz z kleju gipsowego. Malowanie po nich zwykłą farbą jest pracą wykonaną na próżno, bo plama przebija w ciągu kilku dni, czasem godzin.

Dlaczego zwykła farba nie wystarczy

Plama jest rozpuszczalna w wodzie. Farba wodorozcieńczalna, czyli praktycznie każda dostępna do ścian, ponownie rozpuszcza te związki i wciąga je do świeżej powłoki.

Im więcej warstw nałożysz, tym wyraźniejsza bywa plama, bo z każdą warstwą wyciągasz kolejną porcję soli z podłoża.

Dlatego rozwiązaniem nie jest lepsza farba ani większa liczba warstw, tylko odcięcie plamy od powłoki wykończeniowej.

Kolejność, która działa

Poczekaj, aż ściana wyschnie. Malowanie mokrego muru nie ma sensu, a wilgotność sprawdzisz wilgotnościomierzem albo prostą metodą: przyklej na dobę kwadrat folii i sprawdź, czy pod spodem pojawiła się rosa.

Usuń odspojone warstwy. Gładź, która po zalaniu straciła przyczepność, odchodzi płatami przy pociągnięciu szpachelką i musi zejść, bo nowa farba i tak się na niej nie utrzyma.

Zagruntuj gruntem izolującym plamy, na bazie rozpuszczalnikowej albo szelakowej. To jest ten element, którego nie da się zastąpić. Zwykły grunt głęboko penetrujący wzmacnia podłoże, ale plamy nie zatrzyma.

Dopiero po wyschnięciu gruntu maluj docelową farbą, dwiema cienkimi warstwami.

Gdy plama wraca mimo gruntu

To znak, że mur nadal jest wilgotny i związki wędrują z głębi. Sam grunt izolujący działa na plamę istniejącą, a nie na źródło wilgoci.

Sprawdź, czy przyczyna zalania została usunięta: nieszczelna instalacja, rynna, brak izolacji poziomej, mostek termiczny powodujący skraplanie. Bez tego cykl będzie się powtarzał.

Przy zawilgoceniu podciąganym z fundamentu problem pojawia się nisko, przy podłodze, i narasta w miesiącach wilgotnych. To już nie kwestia malowania, tylko izolacji.

Wykwity solne to co innego

Białe, puszyste naloty na powierzchni to wykwity, czyli sole wykrystalizowane po odparowaniu wody. Zmiata się je na sucho szczotką, a nie zmywa, bo woda wprowadza je z powrotem w głąb.

Dopiero po mechanicznym usunięciu i wyschnięciu ściany stosuje się grunt i farbę.

Pleśń wymaga innego postępowania

Ciemne, czarne albo zielonkawe plamy z charakterystycznym zapachem to grzyb, a nie sole. Tu grunt izolujący nie wystarczy.

Powierzchnię czyści się mechanicznie, dezynfekuje preparatem grzybobójczym i dopiero potem gruntuje. Zamalowanie pleśni zamyka ją pod powłoką, gdzie rozwija się dalej i wraca w ciągu jednego sezonu.