Kaloryfer maluje się farbą przeznaczoną do grzejników, odporną na temperaturę rzędu osiemdziesięciu stopni i na cykliczne rozszerzanie metalu. Zwykła farba do ścian albo do drewna pęka po pierwszym sezonie grzewczym, a przy okazji potrafi żółknąć i wydzielać zapach przy nagrzewaniu.
Czym malować
Farby akrylowe do grzejników są dziś najczęstszym wyborem: rozcieńczalne wodą, praktycznie bezwonne, szybko schnące i odporne na żółknięcie.
Farby alkidowe, czyli tradycyjne rozpuszczalnikowe, dają twardszą powłokę i lepiej kryją, ale intensywnie pachną podczas schnięcia i z czasem żółkną, zwłaszcza w bieli.
Farby w sprayu sprawdzają się przy grzejnikach żeberkowych, gdzie pędzlem nie sposób dotrzeć między żebra. Wymagają jednak starannego zabezpieczenia otoczenia.
Niezależnie od rodzaju, na puszce musi być informacja o odporności termicznej. To jedyny parametr, który realnie odróżnia farbę do grzejników od zwykłej emalii.
Przygotowanie decyduje o trwałości
Grzejnik musi być zimny. Malowanie ciepłego powoduje zbyt szybkie schnięcie, smugi i słabą przyczepność.
Odtłuść powierzchnię. Na grzejnikach osadza się kurz zmieszany z tłuszczem z kuchni, niewidoczny, ale skutecznie uniemożliwiający przyczepność.
Zmatuj starą powłokę papierem ściernym o drobnej gradacji. Bez tego nowa farba trzyma się gładkiej emalii tylko mechanicznie i odpryskuje przy uderzeniu.
Rdzę usuń do czystego metalu i zagruntuj podkładem antykorozyjnym. Malowanie po rdzy oznacza, że korozja pracuje dalej pod powłoką i po roku odpycha ją płatami.
Kolejność malowania
Zacznij od miejsc trudno dostępnych: tyłu, przestrzeni między żebrami i górnych krawędzi. Powierzchnie widoczne maluj na końcu, żeby ewentualne zacieki z trudnych miejsc dało się poprawić.
Nakładaj cienkie warstwy. Gruba warstwa na pionowej powierzchni spływa, a przy grzejniku dodatkowo pęka przy pierwszym nagrzaniu, bo metal pracuje pod nią.
Dwie cienkie warstwy z pełnym wyschnięciem między nimi dają trwalszy efekt niż jedna gruba.
Zawory i połączenia
Głowicy termostatycznej nie maluje się. Farba blokuje ruch trzpienia i głowica przestaje regulować, co bywa odkrywane dopiero zimą.
Zawory i śrubunki również lepiej zostawić. Warstwa farby na gwincie utrudnia późniejszy serwis, a przy próbie odkręcenia i tak odpryśnie.
Zabezpiecz je taśmą malarską przed rozpoczęciem pracy, bo poprawianie po fakcie jest trudniejsze niż zaklejenie.
Pierwsze uruchomienie po malowaniu
Odczekaj z włączeniem ogrzewania czas podany przez producenta farby, zwykle kilka dni. Powłoka schnie powierzchniowo szybko, ale pełne utwardzenie trwa dłużej.
Przy pierwszym nagrzaniu wywietrz pomieszczenie. Nawet farby akrylowe potrafią przy pierwszym cyklu wydzielić resztkowy zapach, który potem nie wraca.











