Beton komórkowy o grubości 24 centymetrów bywa stosowany na ściany nośne, ale rozstrzyga nie sama grubość, tylko klasa gęstości bloczków w połączeniu z obciążeniem budynku. Ten sam wymiar w klasie 400 i w klasie 600 to dwie różne nośności, a różnicy nie widać na oko.
Grubość to nie to samo co nośność
Wytrzymałość bloczka na ściskanie zależy od gęstości. Bloczki lżejsze, o niższej gęstości, mają lepsze parametry cieplne, ale mniejszą nośność. Cięższe odwrotnie.
Dlatego ścianę nośną projektuje się do konkretnego budynku, uwzględniając liczbę kondygnacji, rozpiętość stropów i obciążenia od dachu. Przyjmowanie grubości na podstawie tego, co sąsiad zbudował, jest najczęstszym błędem przy budowie systemem gospodarczym.
Przy domu parterowym z lekkim dachem sytuacja jest inna niż przy piętrowym ze stropem żelbetowym, choć w obu przypadkach ściana ma te same 24 centymetry.
Ciepło kontra nośność
Beton komórkowy jest ceniony za współczynnik przewodzenia ciepła, ale przy ścianie jednowarstwowej wymagania cieplne wymuszają grubości większe niż 24 centymetry, zwykle rzędu 36 do 48, zależnie od klasy.
Ściana 24 centymetry ma więc sens przede wszystkim w układzie dwuwarstwowym, z ociepleniem od zewnątrz. Wtedy nośność zapewnia mur, a izolacyjność warstwa ocieplenia.
To rozwiązanie jest dziś częstsze i zwykle tańsze niż ściana jednowarstwowa o dużej grubości.
Zaprawa ma znaczenie
Bloczki układa się na cienkowarstwową zaprawę klejową, o spoinie rzędu kilku milimetrów, a nie na zwykłą zaprawę cementowo-wapienną.
Powód jest cieplny: gruba spoina z zaprawy tradycyjnej tworzy mostek termiczny na całej wysokości ściany i potrafi zniweczyć przewagę materiału.
Powód jest też wykonawczy: cienka spoina wymaga bloczków o dokładnych wymiarach, ale za to daje ścianę równą, gotową pod cienką warstwę tynku.
Pierwsza warstwa jest najważniejsza
Układa się ją na zaprawie tradycyjnej, wypoziomowanej z dokładnością do milimetra, na izolacji przeciwwilgociowej.
Błąd w pierwszej warstwie propaguje się na całą ścianę i nie da się go później skorygować cienką spoiną. Dlatego przy budowie systemem gospodarczym warto tę jedną warstwę zlecić murarzowi, nawet jeśli resztę robi się samodzielnie.
Zbrojenie i wieńce
W ścianach z betonu komórkowego stosuje się zbrojenie w spoinach pod otworami okiennymi, gdzie koncentrują się naprężenia i najczęściej powstają rysy.
Wieniec żelbetowy na każdej kondygnacji jest elementem obowiązkowym w ścianach nośnych. Bloczki U-kształtne służą jako szalunek tracący i jednocześnie ograniczają mostek termiczny na wieńcu.
Pominięcie ocieplenia wieńca jest jednym z częstszych błędów, widocznym potem na kamerze termowizyjnej jako pas przy stropie.











